Irlandzki folklor jest pełen wierzeń, a szczególne miejsce zajmowały w nim omeny – znaki zapowiadające szczęście lub pecha. Wiele z nich dotyczyło zwierząt, codziennych czynności i ludzkiego ciała. Część tych przesądów brzmi zaskakująco znajomo, bo podobne wierzenia przetrwały także w Polsce.
Omeny zwiastujące pecha
- Złym znakiem było zobaczyć rano jako pierwszego kota, psa lub kobietę.
- Za szczególnie pechowe uchodziło spotkanie rudowłosej kobiety w chwili wyruszania w podróż.
- Wiele mówiło zachowanie kotów: kot, który kichnął trzy razy z rzędu, miał zapowiadać rychłą wizytę złodziei.
- Kto zabił drozda, miał już nigdy nie uwolnić się od pecha.
- Symboliczna była też sowa. Jeśli zbyt często krążyła i pohukiwała wokół domu, miało to zwiastować śmierć w rodzinie. Jeśli pohukiwała w pobliżu domu, w którym urodziło się dziecko, zapowiadała mu trudne życie.
- Wyniesienie ognia z domu, w którym leżał chory, mogło według wierzeń zapowiadać jego śmierć.
- Na widok konduktu pogrzebowego należało cofnąć się o trzy kroki, by odwrócić pecha.
- W czasie mszy w wiosce nie wolno było nikomu pożyczać soli ani ognia.
- Rozsypanie soli wróżyło pecha.
- Nie wolno było zszywać rozdartego ubrania na sobie, bo sprowadzało to plotki i obmowę – ten przesąd znany jest także w Polsce.
- Podobnie jak u nas, swędzące ucho oznaczało, że ktoś nas obgaduje.
- Zaćmienie Księżyca miało przynosić pecha przez cały następny tydzień.
Znaki przynoszące szczęście
- Pająk znaleziony wieczorem był dobrym znakiem.
- Świerszcz, który zamieszkał w domu, również wróżył pomyślność.
- Nie należało przeszkadzać jaskółkom budującym gniazda. Jaskółka mogła przynieść szczęście lub pecha – zależnie od tego, jak ją potraktowano.
- Znaleziony koński ząb należało nosić przy sobie, bo przyciągał powodzenie finansowe.
- Swędząca lewa dłoń zapowiadała otrzymanie pieniędzy, a prawa – ich wydanie lub stratę.
- Swędzący łokieć oznaczał zmianę łóżka – zarówno dosłownie, jak i w przenośni, czyli zmianę miejsca lub sytuacji życiowej.
Kiedy przesądy tracą moc
Ciekawym elementem irlandzkich wierzeń było przekonanie, że wszystkie przesądy tracą moc podczas zaćmienia Słońca, a także przez trzy dni przed nim i trzy dni po nim. W tym czasie ani dobre, ani złe omeny nie miały się spełniać.